Jak opisać pierwszy dzień w szkole?

pierwsz-dzien-w-szkoleTo jeden z najczęstszych tematów, jakie zadają nauczyciele języka polskiego tuż po pierwszym września. Temat jest o tyle łatwy, że pozwala na wyrażenie i opisanie uczuć, jakie towarzyszyły Ci na początku roku szkolnego. A emocje były przecież niemałe. Nowi koledzy, pierwsze spotkanie z wychowawczynią, wybór ławki, w której spędzisz najbliższe 10 miesięcy i towarzysza, który razem z Tobą będzie w niej siedział, poznanie bieżącego planu zajęć…

Nie ma więc na co czekać! Pora zabrać się za opisanie pierwszego dnia w szkole!Na ten dzień czekałam już od dłuższego czasu. Z jednej strony żal było mi kończących się wakacji. Musiałam pożegnać się z koleżankami mieszkającymi na wsi u babci, gdzie spędziłam cały lipiec i większą część sierpnia. Z drugiej strony cieszyłam się – od 1 września miałam bowiem pójść do 4 klasy. Niepokoiło mnie jednak to, że rozpocznę naukę w nowej szkole. Razem z rodzicami przeprowadziliśmy się na drugi koniec miasta i chodzenie do starej szkoły było nie możliwe.

Już dzień wcześniej przygotowałam swój nowy plecak. Oprawiłam z tatą zeszyty i podręczniki, sprawdziłam czy mam wszystkie przybory szkolne i akcesoria do malowania na plastykę. Mama wyprasowała moją najładniejszą białą bluzkę i przygotowała granatową spódniczkę.

Rano, zaraz po zjedzeniu śniadania razem z mamą pojechałyśmy na rozpoczęcie roku szkolnego do kościoła. Po mszy udaliśmy się do szkoły. Mama zaprowadziła mnie pod moją nową klasę i zostawiła razem z wychowawczynią, kolegami i koleżankami.

Poznałam mnóstwo osób, ale najwięcej sympatii wzbudziła we mnie Zuzia, która tak, jak i ja była w klasie nowa. Usiadłyśmy razem w drugiej ławce od ściany pod oknem. Zuzia opowiedziała mi o swoim plecaku (okazało się, że mój jest podobny!) i starej szkole. Pani Kasia – nasza wychowawczyni podała plan zajęć i podyktowała listę książek, jakie mamy przynieść na jutro do szkoły.  Na wtorek zaplanowanych było pięć lekcji; rano WF, potem język polski z panią Kasią, matematyka, przyroda i na koniec mój ulubiony przedmiot – plastyka.

Spotkanie w klasie nie trwało długo. Po zapoznaniu się ze wszystkimi uczniami klasy razem z Zuzią obejrzałyśmy szkołę, po której oprowadziła nas Pani Kasia. Wiem gdzie jest szatnia, sala gimnastyczna, łazienka i stołówka.

Do szkoły przejechał po mnie tata, któremu w drodze powrotnej do domu opowiedziałam, jak spędziłam swój pierwszy dzień w nowej szkole.

Basia K., uczennica klasy IV.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *